Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Katarzyna Nowak: Dużo jeszcze przede mną

Katarzyna Nowak: Dużo jeszcze przede mną

2013-04-04 Łukasz Badula

Laureatka konkursu Kreatywni zdradza nam m.in.jakie jest jej ulubione miejsce w Krakowie, czym na co dzień robi zdjęcia i skąd wziął się pomysł na zwycięską serię "Toksyczni".

 

Łukasz Badula: Urodziłaś się w Oświęcimiu, ale studiowałaś w Krakowie. Królewskie miasto to ulubiona destynacja wielu fotografów. Na ile jego klimat wpłynął na Twoje artystyczne poszukiwania? Czy może ukształtowały się one jeszcze przed przyjazdem do Krakowa?

.html
 Kasia na zdjęciu/fot. Iga Niezgodzka

Katarzyna Nowak: Myślę , że już przed studiami w Krakowie miałam określony typ fotografii jaki mnie interesował. Krakowskie Szkoły Artystyczne  tylko wzbogaciły mnie o wiedzę dotyczącą  techniki wykonywania zdjęć. Wcześniej nie miałam pojęcia jak  ważna jest technika w fotografii, robiłam po prostu zdjęcia intuicyjnie. Jeśli chodzi o mój klimat fotograficzny.. to uważam , że każdy artysta pracuje nad tym  przez całe swoje życie…  sama jeszcze nie do końca odnalazłam swój styl, dużo jeszcze przede mną, ale najważniejsze, że wiem w którym kierunku chcę pójść.

Masz swoje szczególnie ulubione miejsca pod Wawelem? Dzielnice lub budynki, które poleciłabyś nam wszystkim pod kątem ćwiczeń z obiektywem?

Szczerze mówiąc Kraków jest tak pięknym miastem , że każde uliczki są doskonałym miejscem do ćwiczeń z obiektywem , taką moją ulubioną dzielnicą jest Kazimierz- ładna malownicza i za razem romantyczna dzielnica, doskonała do portretów lub fotografii ślubnej.

Kreatywnych wygrałaś dzięki fotografiom z cyklu "Toksyczni". 2 lata temu pokazałaś je podczas wystawy dyplomowej w krakowskiej Szkole Kreatywnej Fotografii. Czy od tamtego czasu, udało Ci się zrealizować inne tematyczne sesje zdjęć?

Niestety,  jak na razie nie miałam czasu na oddanie się wenie twórczej, może też brakuje mi motywacji… ale mam w planach zrobić jakiś konkretny temat, czekam na wiosnę i oczywiście kulturaonline .pl obowiązkowo się o tym dowie ;)

"Toksyczni" wydają się ucieczką od stylu reporterskiej ascezy i chwytania życia w biegu. Proponujesz wystylizowaną w pozach i rekwizytach opowieść. Czy jest jakieś konkretne przesłanie, które towarzyszyło powstawaniu cyklu?

.html
 Zdjęcie z najnowszej sesji laureatki/Bobbi Bu Photography

Tak "Toksyczni" wzięły się przez moje przeżycia miłosne, to dzięki nim powstały. Chodziło o to żeby pokazać teraźniejsze związki, w których ludzie są ze sobą z przyzwyczajenia,  a nie koniecznie potrafią się szanować i nadal w tym trwają nic nie robiąc, jest masa  toksycznych związków, w których ludzie się duszą ,ale rzadko potrafią się do tego przyznać.

Robienie zdjęć to obecnie już nawet nie hobby, lecz powszednia rozrywka. Jak się czujesz w świecie, gdzie fotografie tworzy każdy za pomocą niemal każdego urządzenia?

Hmm myślę, że jest mi to obojętne, ponieważ fotografia profesjonalna to  zupełnie co innego. To nie sprzęt robi kogoś profesjonalistą, tylko technika i wiedza.

 Na co dzień nie rozstajesz się z aparatem czy może rezerwujesz go tylko na specjalne okazje?

Jeśli chodzi o aparat, to używam go tylko na konkretne sesje zdjęciowe,  ponieważ jest zbyt ciężki , żeby brać go wszędzie ze sobą, a czasami nie ma możliwości. Więc na co dzień mam ze sobą aparat w smartfonie,  jeśli widzę coś godnego uwagi to go raczej używam.

Skoro mówimy o sprzęcie, jak sprawuje się główna nagroda w naszym konkursie?

Jestem bardzo zadowolona z wygranego Nikona,  sprawuje się rewelacyjnie! najbardziej cieszy mnie fakt, że nagrywa filmy w FULL HD brakowało mi kamery w aparacie, teraz będę mogła sobie nagrywać  m.in. backstage z sesji zdjęciowych.

Na Twojej witrynie można znaleźć  m.in. dokumentację wesela. Czy zajmujesz się fotografią na zamówienie? Jeśli tak, czy dbasz o zachowanie odrobiny artystycznej autonomii?

Tak zajmuję się, ale jak na razie tylko po znajomych i rodzinie- przede wszystkim dla wzbogacenia portfolio.  Jeśli dobrze pójdzie to od wakacji zacznę zajmować się tym zawodowo. Moje zdjęcia przede wszystkim będą wyróżniały się od konkurencji artystycznym podejściem do zwykłych reportaży czy plenerów.

Technologia proponuje obecnie nieograniczone możliwości obróbki zdjęć. Czy uwzględniasz ją w swojej twórczości? Procentowo, ile wynosi samo pstryknięcie, a ile jej późniejsza edycja na komputerze?

Jasne, programy do obróbki są dla mnie bardzo ważne a w szczególności jeden najpopularniejszy. Zdjęcie bez obróbki w tych czasach to jak człowiek bez tlenu.. ważne jest  na pewno samo wykonanie zdjęcia, ale bardziej ceni się efekt końcowy, dzięki programowi możemy przenieść się w inną rzeczywistość..  jeśli chodzi o procenty to myślę,  że tak  50% na 50%.

Na koniec pytanie o intrygującą deklarację światopoglądową z Twojego profilu na Facebooku. Kim jest Matka Boska Deathcore'owa? I czy można się do niej modlić?

Hahaha, nie spodziewałam się takiego pytania!  Kim jest nie mam pojęcia, nie podchodzę do niej poważnie  i na pewno nie da się do niej modlić, ale wiąże się z moim gustem muzycznym mianowicie z Deathcorem  m.in. z takim zespołem jak np. Suicide Silence.

 


Katarzyna Nowak (ur. 1989) jest laureatką  II edycji konkursu Kreatywni.  Jury nagrodziło jej cykl "Toksyczni" za  kreatywność popartą dużym wkładem pracy i konsekwencji.  Dyplomowana "artystka fotografik" z Oświęcimia.  Planuje założyć własną firmę. Nie wyobraża sobie innej działalności niż profesjonalne robienie zdjęć:  to jest to czego szukałam w życiu, generalnie chyba się z tym urodziłam, żeby być fotografem.

  • odwiedź autorską witrynę Katarzyny – Bobbi Bu Photography tutaj   

 





Komentarze
  • hm, bardzo ciekawe zdjęcia.

  • Duzy plus dla Redakcji za to,ze pamieta o Laureatce swojego plebiscytu. Wielu innych organizatorow wrecza nagrode i patrzy wylacznie dalej. Chociaz nie glosowalem na Pania Katarzyne,zycze Jej samych sukcesow.